sobota, 12 września 2015

Warszawa, sobota, wieczór, mieszkanie.

No i weekend dobrze zaczęty. Spotkałem się z Mężem na mieście, zrobiliśmy zakupy na obiad, potem wróciliśmy do domu, zjedliśmy, obejrzeliśmy głupi film i jebaliśmy się jak dwóch młodziaszków napalonych na siebie jakby pierwszy raz się widzieli. Okno do pokoju  było uchylone, ale miałem gdzieś czy ktoś nas słyszy, czy nie. Seks jest taki przyjemny, natomiast ostre jebanie daje dużo energii. Czuję się pobudzony, pełen sił, mogę góry przenosić. Zapach kutasów, dupy i spermy unosi się w pokoju. Gejlandia!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz